wtorek, 15 maja 2012

MAJOWO...

Majowa aura jaka jest - każdy widzi. Raz rozpieszcza wręcz letnim słońcem, raz obchodzi się z nami chłodno. Nastroje pogodowe jakoś wkradają się w moje projekty, więc w tym rzucie prezentuję torby stonowane, nostalgiczne, ale również radosne i optymistyczne. Jednym słowem - bardzo kobiece ;)

czwartek, 26 kwietnia 2012

CRAFT FACTORY VERSUS DESIGNERZY

Dziś prezentuję torby uszyte z użyciem wspaniałych tkanin zaprojektowanych przez niezwykle utalentowane kobiety: Amy Butler i Pat Bravo. Ja jestem nimi oczarowana, trudno oderwać oczy od wspaniałych wzorów, intensywnych barw. Cudowne materiały na optymistyczną wiosnę i lato.

piątek, 20 kwietnia 2012

NOWY ROZDZIAŁ

Chyba wszystkie znaki na niebie i ziemy wskazywały na to, że w końcu zacznę szyć torby z tkanin. Nie spodziewałam się tylko, że stanie się to tak szybko, nagle i wtem :). Nie żeby filc mnie znużył, ale nieśmiałe próby łaczenia go z innymi materiałami spowodowały, ze poczułam chęć spróbowania czegoś innego. Czegoś co wydawało mi się kompletną magią, tudzież inną sztuką totalnie nieosiągalną. Ale jak się nie spróbuje - to się nie wie. Sztuka ta wcale nie jest magiczna, wymaga po prostu innego podejścia i zdobycia innych umiejętności. Zawzięłam się na te umiejętności i tak otóż wszywam fikuśne podszewki z kieszonkami i karabinkami na klucze, zamki na różne sposoby, robię zakładki, klapeczki, pikuję... Sprawia mi to ogromną radość, tym większą, że wychodzi to, co zaprojektuję, choć jest to bardzo, bardzo pracochłonne, wymaga precyzji i ogromnej cierpliwości. Tak więc... Craft Factory otwiera nowy rozdział. Oto pierwsze torby z nowej serii.










poniedziałek, 26 marca 2012

NA WIOSENNE SPACERY

Dziś prezentuję nową kolekcję listonoszek w rozmiarze M, czyli średniej wielkości kuferki na wiosenne przechadzki. Nie są to walizy bez dna, ale też nie maluchy - mieszczą całkiem sporo różności. Łączy je kształt, natomiast kolorom i fakturom dałam się ponieść na różne sposoby :).

Filc i zamsz:

Filc i natura:

Filc z fantazją:

Filc folkowo:

niedziela, 4 marca 2012

KOLEJNA PORCJA JAJ...





środa, 29 lutego 2012

JUŻ WIELKANOCNIE...

Tak, tak... Czas radośnie pomyka mając w pogardzie to, czy człowiek go ogarnia... Cóż - życie ;). Dziś nie będzie torebek, ani nawet filcu. Jak już wielkrotnie wspominałam, jest na świecie mnóstwo technik rękodzielniczych, które pragnę wypróbować. Mam w głowie całą ich listę :). Co jakiś czas moja wena domaga się urozmaiceń i wtedy próbuję swoich sił w czymś nowym. W tym roku padło na technikę karczochową. A ponieważ ten czas nie chce zwolnić, i choć dopiero była Gwiazdka, w niepojęty sposób, nagle i znienacka zbliża się Wielkanoc - w mojej fabryce powstają jaja (można by powiedzieć, że 'jaja sobie robię' ;)). Oto efekty:





czwartek, 26 stycznia 2012

Z BIGLEM

Już jakiś czas temu gdzieś rzuciły mi się w oczy tego rodzaju bigle torebkowe. A jak mi coś wpadnie w oko, to nie ma zmiłuj... Po żmudnym przekopywaniu netu wreszcie znalazłam. Przyleciały, zachwyciły i... zaległy w pudle. Bałam się je ruszać, nie miałam wizji co z nimi zrobić. Aż nagle wizja spadła na mnie jak grom (swoją drogą sporo tych gromów ostatnio w moim życiu ;), w pozytywnym sensie oczywiście :D). Teraz to się już tylko boję, że zamówiłam ich za mało, bo sama nie nadążam za swoimi pomysłami. Oto kilka przykładów: